środa, 10 lipca 2013

Truskawki na pożegnanie sezonu;)

Znowu długo nic nie pokazywałam. Pozostaje mi tylko przeprosić wszystkie Osoby, które jeszcze tu zaglądają za zaniedbania blogowe i mieć nadzieję, że nie wszyscy jeszcze stąd uciekliście:) Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że nie robię ostatnio nic takiego, czego nie byłoby w jakiejś innej wersji wcześniej, więc nie bardzo mam się czym chwalić. Mimo to, i dodatkowo pod presją Jomo, która grozi mi bęckami za przedłużającą się ciszę, wrzucę w kilku postach parę ostatnio zrobionych drobiazgów.
 
Dzisiejsze Truskaweczki to kolejna wariacja kolorystyczna na temat pokazywanych wcześniej (duuużo wcześniej) Planetek, znanych i lubianych w całym koralikowym świecie :) Przy okazji: może ktoś wie, kto jest pierwotnym autorem tego pomysłu?
 
 
W realu kolczyki prezentują się naprawdę elegancko i choć na zdjęciu są po prostu czerwone, w rzeczywistości widać pewne niuanse kolorystyczne:)
 

 Bazą kolczyków są gładkie kuleczki korala oprawione w koraliki TOHO, kolory to mieszanka czerwieni, złotego i brązu.
 

 I taka koralikowa koroneczka otula koralowe oczko, a może serce, bo czerwone?;)
 
 
Czerwony to nie jest mój kolor i zawsze mam z nim problem, ale chyba wyszło nie najgorzej?
 
To takie właśnie drobiażdżki będę teraz miała do pokazania, nie wszystko od razu, ale na 2-3 posty coś się da wybrać, więc może nie będzie już takich przestojów w najbliższym czasie:)
 
Na zakończenie chciałabym jeszcze napisać o inicjatywie Anny Lipowskiej LiAnny, która zmobilizowała wokół siebie grono osób, których celem jest promocja polskiego rękodzieła poprzez propagowanie Znaku Dobrego Rękodzieła. Więcej o Znaku i o wszystkim, co jest z nim związane możecie poczytać na stronie internetowej Poland/Handmade. Zdolne rękodzielniczki chcące dołączyć do tej inicjatywy mogą na powyższej stronie znaleźć regulamin oraz formularz zgłoszeniowy. Moje zgłoszenie przeszło pozytywnie weryfikację i otrzymałam prawo dołączania do moich wyrobów pasiastej metki Znaku Dobrego Rękodzieła. Mój profil na stronie grupy jeszcze nie jest uzupełniony zdjęciami, ale można zajrzeć, tu. Odnośnik do mojego profilu, z którego można przejść na główną stronę Poland/Handmade jest także u góry, na lewej szpalcie bloga. Zapraszam:)
 
Pomimo, że meteorolodzy zaczynają straszyć deszczami i pogorszeniem pogody - życzę wszystkim pięknego lata, udanych wyjazdów i urlopów:)

czwartek, 23 maja 2013

Czerwone i czarne. I troszkę fioletu

Tak się ostatnio układa, że każdy post powinnam zaczynać od przeprosin za zaniedbywania bloga, może w końcu uda mi się powrócić do jakiejś systematyczności. Jest mi niezmiernie miło, że mimo to przyłączają się nowi obserwatorzy - dziękuję Wam bardzo, a i licznik odwiedzin wskazuje, że jeszcze zaglądacie, za co również dziękuję:)

Ostatnio miałam  przyjemność brać udział w wymiance w bardzo zacnym gronie. Przypadło mi zadanie wykonania prezentu dla osoby generalnie preferującej czerń i czerwień. Trudne zadanie, bo to bardzo 'nie moje' zestawienie kolorów. Dlatego wzbogaciłam kolorystykę o fiolety, żeby złagodzić taki ostry kontrast czerni i czerwieni i trochę ożywić pracę. Stworzyłam taką oto bransoletkę:


Podstawowym budulcem były koraliki Triangle 8/0 uzupełnione o roundy w dwóch rozmiarach. Bransoletka została uszyta ściegiem herringbone.


Do zapięcia wykorzystałam guzik z masy polimerowej, który uchował się z zamówienia kiedyś wykonanego dla mnie przez Harapati.


Prezent dla mnie, jak się okazało, powstał w pracowni PiLLow Design i jest bardzo urokliwy:) Wszystkie elementy prezentu są po prostu cudnej urody, a każdy z nich na żywo jest dużo ładniejszy niż na zdjęciu:) Dziękuję:)


Pozostawiam Was z moimi ślicznościami i mam nadzieję, że następnym razem uda mi się zajrzeć na bloga szybciej, niż po miesiącu;)

Pozdrawiam Was serdecznie

czwartek, 25 kwietnia 2013

Przed majówką

Jakie macie plany na Wielką Majówkę? Mam nadzieję, że pogoda dopisze, bo u nas majówka zapowiada się turystycznie. I pewnie ominie mnie szczyt kwitnienia wiśni - a odmiany mam piękne, jedną o parasolowatym pokroju i pełnych różowych kwiatach Kiku-shidare-sakura i drugą, kolumnową z delikatnymi bladoróżowymi kwiatami Amanogawa. Nie mogę się doczekać kiedy zakwitną:)

Za to doczekałam się mini-kolekcji naszyjników z tile. Wzór urzekł mnie gdy tylko go zobaczyłam, więc zgromadziłam hurtową ilość koralików i zrobiłam naszyjnik w 3 wersjach. Sesja pozowana na 3 ekspozytorach;)


Wykorzystałam tile w kolorach Luster-Transparent Ametyst, Iris Blue i dwa rodzaje zielonych: Luster-Gold-Turquoise i Luster-Marble Green. Wykończenie z fire polish, daggerów i biconów.


Tak wygląda jeden z naszyjników solo, w całej okazałości:) Będą pasować do letniej sukienki?
Naszyjniki powstały w oparciu o wzór Marii Teresy Moran Tile-bead blast.

Jeszcze odnośnie mojego candy - bransoletka-nagroda już dotarła do adresatki, niech się dobrze nosi:) Miała być 'na niebiesko' z udziałem koloru teal, ale koralików w takim kolorze mam mało, ostatecznie bransoletka wygląda tak:


Życzę wszystkim udanej majówki, dobrej pogody, tam gdzie będziecie i dobrego nastroju, nawet jeśli wolne dni będziecie spędzać w domu:)
Pozdrawiam

piątek, 19 kwietnia 2013

Lekko i wiosennie

Dawno mnie nie było w świecie blogowym. Zaniedbuję i własnego bloga i na Wasze wpadam tylko jednym okiem;) Coś nie wyrabiam się z różnymi 'muszę'. I ciągle myślę, że jeszcze ten tydzień i już, wreszcie dogonię czas. O, naiwności! A jak na Was wiosna działa? Wiosenna energia, czy wiosenne przesilenie? Oby to pierwsze:)

Pokażę Wam delikatne wiosenne drobiazgi. Miało być coś innego, ale za oknem jakaś ponurość mi się rozlewa i zachciało mi się odrobiny wiosennego oddechu;) Delikatne wiosenne kolczyki-wałeczki, które część z Was już pewnie widziała. Krem z dodatkiem błękitu albo cukierkowych róży:



Potem powstał brelok do kluczy, inspirowany różowymi kolczykami. Gonię swój ogon;) I kolczyki i brelok są wykończone srebrem.


To takie drobiażdżki na dobry nastrój;)

W tym roku zakwitł mi po raz pierwszy oczar, strasznie długo czekałam na jego kwiaty, ale wreszcie się pojawiły:


Krzaczek jeszcze jest malutki, ale jest i rośnie. I któregoś roku na pewno stworzy żółtą chmurę w ogrodzie:)
I może na takie słoneczko będę mogła patrzeć bezkarnie, bo prawdziwe znowu wykończyło mi oczy i ładnych kilka dni na niczym nie mogłam skupić wzroku, żeby od razu nie tryskały mi fontanny łez. Macie może jakąś radę na taką przypadłość?

Miłego weekendu, ciepłego i słonecznego, w końcu należy nam się;)

czwartek, 28 marca 2013

Zajączek biegnie do...

Dziś nastał w końcu ten dzień, kiedy udało mi się przeprowadzić losowanie wraz z fotodokumentacją :)
Nie wiem tylko, co mam myśleć na temat ilości chętnych na prezent ode mnie ;) Dziękuję za informacje, które z moich prac podobały Wam się najbardziej, choć od razu zapowiadam, że beza Pavlowej nie wchodzi w grę jako wygrana ;)

To do rzeczy:
losy, na papierze z recyklingu:), już trafiły do wnętrza maszyny losującej ...


 ... komisja przystąpiła do pracy ...


... i ...


... Zajączek, czyli Królik, czyli ja ;) prezent zaniesie do Natalii. Proszę o kontakt mailowy, ustalimy co będzie nagrodą. Dziękuję wszystkim pozostałym osobom za udział w zabawie:)

W poprzednim poście skarżyłam się, że wymiankowy prezent dla mnie zaginął gdzieś 'w drodze'. Gdy już nadzieja na dotarcie prezentu całkiem umarła, moja Ofiarodawczyni przygotowała dla mnie drugi prezent i ten szczęśliwie dotarł. Dostałam wisior, kolczyki i słodkie, mniam:) Zobaczcie:





Cukierasy zjedzone;) Perfekcyjne prace, dziękuję Bead Land:)

Z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych życzę Wam, aby były dokładnie takie, jak lubicie, jak je planujecie i jakie chcecie mieć:)


Zajączek też niech o Was pamięta, ale Śmigusa-Dyngusa to chyba jednak nie będę życzyła;)

Pozdrawiam

piątek, 15 marca 2013

W prezencie

Brałam niedawno udział w wymiance w zacnym gronie na FB, co kosztowało mnie sporo stresu;) Koncepcji było kilka, w końcu dla mojej wylosowanki przygotowałam bransoletkę i kolczyki z SuperDuo. Prezent dotarł już do Eli kilka dni temu, więc niespodzianki nie zepsuję, jak pokażę go tutaj:)
Bransoletka wygląda tak:

Zdjęcie to jest autorstwa właścicielki kompleciku, Eli. Dziękuję za zgodę na pożyczenie i pokazanie go tutaj:)
 
Kolczyki są takie:


Koraliki są metalizowane, pokryte opalizującą powłoką, i ustalenie ich właściwego koloru nie jest takie proste;) Generalnie są brązowe z niebieskimi refleksami, ale wszystko zależy od światła. Bliższe rzeczywistych kolorów jest chyba zdjęcie Eli

 

 Bransoletka powstała na wzór pracy Smadar, odrobinę jest zmieniona.



Ela uprzejmie wyraziła zadowolenie z prezentu, mam nadzieję, że rzeczywiście przypadł jej do gustu:)
Prezent dla mnie zaginął gdzieś 'w drodze'. Myślałam, że takie rzeczy już się nie zdarzają:(

Zapraszam na moje candy, jeśli macie ochotę, ciągle można dołączyć do zabawy. Link u góry, po prawej stronie:)

czwartek, 7 marca 2013

Pierwsze AC koty...

Taadaaaam - śpieszę podzielić się radością, że byłam na kursie Art Clay Silver! Nawet nie wiecie od jak dawna chodził za mną taki kursik:) I wreszcie moja 'zachcianka' się zrealizowała. Jest kilka osób pracujących z glinkami metali, których prace podziwiam, ale szczególnie ulegam urokowi prac z pod znaku Krainy Srebrnych Kwiatów. I właśnie pod okiem Marty Grzywny się uczyłam - polecam jej kursy, świetnie prowadzone, ciekawe i wielu rzeczy można się dowiedzieć. Dodatkowo - Marta piecze fantastyczne ciasto marchewkowe, do dziś czuję jego smak;) Marto - bardzo dziękuję Ci za przekazaną wiedzę i gościnę:)
Prac zrobiłam 4, trzy z glinki srebra i jedną z brązu. Ta z brązu została u Marty i czeka na wypalenie, jedna srebrna czeka na wykończenie, więc dziś pokażę Wam dwa wisiorki.

No to pierwszy - troszkę naiwno-romantyczny, ale zrobiony własnoręcznie od początku do końca:)



Mały srebrny medalion o średnicy ok. 2 cm, ozdobiony cyrkonią, po wypaleniu oksydowany, polerowany i obszyty koralikami, a jakże;) Krawatka też jest wypleciona z koralików. I w tym kierunku zamierzam podążać, projektów do realizacji czeka już kolejka, aczkolwiek następne prace dopiero za czas jakiś powstaną.

Drugi wisior jest prawie organiczny;)


Prawie, bo to jednak metal, w dodatku aby mógł powstać na placu boju musiał polec liść pelargonii;) Powierzchnia wisiorka wiernie odwzorowuje powierzchnię liścia, dla sprawdzenia techniki częściowo został zabarwiony emalią termoutwardzalną. Bardzo podobały mi się takie liście u innych osób i teraz potrafię zrobić go sama! No, mój ogrodzie - drżyj;)

Jak Wam się podobają moje pierwsze prace z Art Clay Silver? Szczególnie w połączeniu z beadingiem? W każdym razie, za jakiś czas, możecie się spodziewać takich więcej:)

Zapraszam na Candy, zapisy pod poprzednim postem.
Pozdrawiam, piękny dzień się na Mazowszu zapowiada:)

czwartek, 28 lutego 2013

Rozdaję

Strasznie dawno mnie tu nie było, aż się stęskniłam;) Mam nadzieję, że teraz będzie mi już troszkę łatwiej znaleźć czas, żeby zostawić tu jakieś oznaki swojego życia, a przede wszystkim zaglądać do Was;) Ale najpierw poproszę Was o trzymanie kciuków za powodzenie mojej sprawy, losy ważą się do 11 marca. Oby...

A teraz, żeby nie przedłużać, zapraszam na obiecywane candy;) Słodkości są z okazji dołączenia do mojego bloga dwusetnego i kolejnych obserwatorów. Chciałabym w ten sposób podziękować, że aż tyle osób uznało moje poczynania za warte śledzenia na bieżąco;) Jest to dla mnie ogromna przyjemność gościć tu tyle osób;) Bardzo lubię też czytać Wasze komentarze - to sól blogowego życia - dzięki temu wiem, że ktoś tu naprawdę zagląda;) I dla Was, Kochani, jest mój prezent. Prezent jeszcze nie skonkretyzowany, zwycięzca sam ustali, co chce, a ja postaram się to wykonać - do wyboru jest bransoleta na grubym rzemieniu ozdobiona plecionką (dostępne kolory rzemienia widoczne są na zdjęciu) lub kolczyki - do wyboru spośród tych, które tu pokazywałam, o ile będę miała w domu odpowiednie materiały.


Tak, jak wspomniałam wcześniej, rozdawajka jest z okazji dołączenia do bloga 200-setnego obserwatora i w związku z tym do zabawy zapraszam przyjaciół i znajomych królika (królik to ja, oczywiście), czyli:
- zapraszam osoby, które dołączyły do obserwatorów mojego bloga przed 28 lutego lub
- zostawiły choćby jeden komentarz w ciągu tych niecałych dwóch lat istnienia mojego bloga,
- do zabawy zapraszam też moich znajomych z FB, jeśli tylko mają ochotę;) (z zastrzeżeniem, że zostali znajomymi przed 28 lutego).
Potwierdzeniem chęci wzięcia udziału w zabawie jest tylko pozostawienie komentarza pod tym postem, nie wymagam podlinkowania banerka, ale będzie mi miło, jeśli to zrobicie;) Ciekawa jestem, co Wam się najbardziej podobało z moich prac - napiszecie w komentarzu?
Chęć udziału w zabawie można zgłaszać do 24 marca włącznie, zwycięzca zostanie wytypowany po tym terminie a czas realizacji zamówienia ustalimy indywidualnie. Mam nadzieję, że czujecie się zachęceni, a nie zniechęceni do zabawy. Zapraszam;)

W następnym poście pochwalę się Wam, co udało mi się ostatnio zrealizować, i czym chciałabym się zająć w przyszłości. To było super doświadczenie i już nie mogę się doczekać, żeby pokazać te 'cosie';)

piątek, 8 lutego 2013

Sopelki

Chyba zapadłam w sen zimowy;) Za nic nie mogę się zabrać: napoczętych prac nie mogę skończyć, nowe ciągle są tylko pomysłaem, skończonych nie chce mi się sfotografować a zrobionych zdjęć obrabiać... Jedyny sukces na liście, nie do końca mój;), to uporanie się z potwornym bałaganem, jaki moje dzieci zorganizowały w swoich pokojach. W nagrodę za całoroczną intensywną pracę nad powstaniem góry zalegających-wszędzie-rzeczy-wszelakich cały tydzień ferii został przeznaczony na sprzątanie i dziś będzie koniec;) Jeszcze parę drobiazgów! Ale worki do segregacji zapełnione zostały już do końca miesiąca papierami i częściami-nie-wiadomo-czego usuniętymi ze skarbów ukrytych w zakamarkach pokojów;)

Za nim całkiem przestało mi się cokolwiek chcieć;), ze 3 tygodnie temu, powstały takie maluszki:



Pierwsze podejście do Spike'ów. Malutkie, delikatne czapeczki wyplecione z TOHO i perełek Swarovskiego w kolorze Rose Peach.


Kolczyki wykończone są srebrem, tj. podwieszone na srebrnych kuleczkach do srebrnych bigli.


Bardzo fajnie wyglądają w uchu, są delikatne, lekko połyskują dzięki efektowi AB na czarnych Spikech. 
Następne prace ze Spike'ami już czekają na realizację, w pierwszej kolejności kolejne kolczyki a potem bransoletka. Ciekawe, czy bransa wyjdzie, bo pierwsze podejście było nie do końca udane;( Kolczasta biżuteria chyba mnie wciągnęła, choć początkowo te koralikowe kolce w ogóle mi się nie podobały;)

Pytałam Was w  poprzednim poście, czy macie ochotę na jakieś słodkości ode mnie, ale wygląda na to, że chyba nie;( Trudno, i tak zrobię przy okazji następnego postu;) Ale łatwiej by mi było, gdybyście podpowiedziały, czym dzielić. Bo nagrodą będą powyższe Sopelki;)

Co macie za oknem? U mnie zima wróciła w pełni, w nocy napadało ze 20 cm śniegu, ciężkiego i mokrego, który mocno oblepił drzewa i krzewy. Jest jasno i słonecznie;) Pięknie to wygląda, mam tylko nadzieję, że rośliny wytrzymają to obciążenie.
Pozdrawiam;)

wtorek, 29 stycznia 2013

Różności

Czas gdzieś umyka, nawet nie wiadomo kiedy i gdzie;( Dopiero był Sylwester, a tu już zleciał miesiąc nowego roku! Coś tam sobie plotę, ale jakoś to niemrawo wszystko idzie;(
Pamiętacie moją bransoletę 'Afryka' ? Zima przyniosła jej towarzystwo w postaci 'Zebry';)


'Zebra' też jest towarzyska i zapragnęła towarzyszki (może to okapi?;) )


Bransoletki, poza kolorem rzemienia, różnią się zapięciem, ale obie są fajne. A przynajmniej mi się podobają i kojarzą z ciepełkiem;) Nie powiem, zima bardzo urokliwa jest w tym roku, ale ja jestem zdecydowanie, nomen omen, z Afryki i troszkę zamarzam;))

Mam jeszcze do pokazania zaległe prezenty. Pierwszy to piękny szal i towarzyszące mu dodatki od Mady. Spokojnie możecie mi zazdrościć, jest czego, o:


Prawda, że piękny? Był jeszcze naszyjnik, ale ponieważ paczkę rozpakowywałam w dużym granie rodzinnym, w Wigilię, to szybciutko zmienił właściciela;) Dlaczego rozpakowywałam paczkę w Wigilię? Postanowiłam sobie zrobić super prezent i czekałam cierpliwie, aż Mikołaj podaruje mi szal pod choinkę;) Było warto, bo szal i dodatki są przepiękne! Mada dziękuję Ci bardzo i polecam się na przyszłość;)) Do Mady trafiły moje bransoletki (ale nie te powyższe).
Niestety, przy okazji tej wymianki zaliczyłam wtopę, ale Mada litościwie pominęła to milczeniem więc tym bardziej nie będę zdradzać. W każdym razie myślę nad rekompensatą...

Dostałam też piękną ozdobę świąteczną od Jomo, tj, dekupażową bombkę - serce. Bombka jest śliczna, ale zanim zrobiłam jej zdjęcie, została sprzątnięta wraz z innymi ozdobami świątecznymi. Uwierzcie mi na słowo - jest piękna;) Dziękuję;))

Właśnie znalazłam w sieci niesamowite prace Sharmini Wirasekara. Poniżej jednaz nich z jej serii 'szata'.

 
Praktyczność tych dzieł, (moim zdaniem) jest znikoma;) ale cierpliwości uczą i cieszą oczy;)

Małe pytanko - zbieram się do zorganizowania candy z okazji przyłączenia się 200 obserwatorów do mojego bloga;) - czy jest coś z moich plecionek, co przygarnęłybyście jako nagrodę?
Pozdrawiam;)

środa, 9 stycznia 2013

April dla WOŚP

AUKCJA jest TU - ZAPRASZAM;)

W tym roku nie zdążyłam przeprowadzić szybkiej sondy, co Wam się podoba bardziej i co najlepiej wystawić na licytację na rzecz WOŚP, żeby był sukces. Pomysłów było kilka, prób kolorystycznych chyba z 10, ostatecznie jest naszyjnik:


Skorzystałam z projektu Sheryl Yanagi, lekko zmieniając schemat postępowania - nie ma to jak iść na łatwiznę i mieszać w cudzych projektach, zamiast wymyślać własne;) Naszyjnik powstał z koralików TOHO Round 11 Rainbow Frosted Amethyst i to musi wystarczyć za opis koloru, bo poza tym, że generalnie wpada w fiolet, to ma w sobie wiele innych odcieni i wrażenie koloru zmienia się w zależności od światła.


Naszyjnik wykończony jest perełkami słodkowodnymi o nieregularnych kształtach i ładnym lawendowym kolorze z brązowymi refleksami. Zapięcie typu federing, srebro pr. 925.


Naszyjnik bardzo fajnie się układa, jest leciutki jak piórko (13 gram) i plastyczny. Powstał z dwóch taśm koralików plecionych w + - V, które swobodnie się przeplatają. Jest to fajne, bo naszyjnik ma odrobinę swobody i jest to niefajne, bo po zdjęciu ma nadmiar swobody i trzeba go potem porządkować i układać;) Może lepiej by było troszkę go 'przyfastrygować'?


Ma 47 cm długości i ostatniej nitki jeszcze nie odcięłam, więc mogę go przedłużyć lub skrócić, gdyby tylko znalazł się jakiś chętny do nabycia naszyjnika. Troszkę się martwię, czy się spodoba i będą jacyś chętni do licytacji;(


Naszyjnik ma cenę wywoławczą 50 zł,  mam nadzieję, że ktoś go doceni i dorzuci jeszcze parę złotych;)
Co myślicie o tym naszyjniku? Podoba się Wam, czy raczej nie ma szans na sukces? Jest jeszcze kilka dni i może powinnam zrobić coś innego?

Zapraszam raz jeszcze na moją aukcjęaukcje biżuteryjek z całej Polski.

środa, 2 stycznia 2013

Biżuteryjki dla WOŚP


SZCZĘŚLIWEGO I NIEZWYKŁEGO NOWEGO ROKU!

W końcu 13-stka zobowiązuje;) Życzę Wam twórczych pomysłów, czasu i energii na ich realizację i żeby Nowy Rok nie był gorszy od tego, który odszedł;)

Po zamieszaniu około świątecznym i dodatkowych kłopotach ze zdrowiem, które tym razem dopadły mnie, a także ponownie ograniczonym dostępie do sieci, wreszcie tu wracam i mam do zakomunikowania fantastyczną wiadomość - ruszyły biżuteryjne aukcje na rzecz WOŚP! O idei, Pomysłodawczyniach i historii przedmiotów wystawionych na sprzedaż możecie się dowiedzieć tu - KLIK! (odnośnik także w górnej części mojego bloga, po prawej stronie) lub zaglądając na znany portal społecznościowy KLIK!, z którym chyba muszę się w końcu przeprosić;)
Najpierw odrobina autoreklamy - mój wkład w aukcje to zawieszka charms w kształcie serduszka w kolorach zielono-fioletowym:


Zawieszka powstała z totalnej drobnicy TOHO - koralików w rozmiarze 15, w technice Cubic RAW, kolory określiła Głównodowodząca całą akcją i o mały włos nie skończyłoby się to katastrofą - czyli brakiem odpowiednich koralików;)
Cała bransoletka, Zielono-Fioletowa, złożona z elementów stworzonych przez kilka osób wygląda tak:

Zdjęcie pochodzi z aukcji WOŚP.

Jest, bez fałszywej skromności, cudna! W każdym razie mi się podoba i bardzo się cieszę, że mogłam się przyczynić do jej powstania;) Bransoletkę Zielono-Fioletową można licytować TU. Tam też jest dłuższy jej opis.
Nie jest to, oczywiście jedyna dostępna bransoletka, więcej aukcji jest TU, prowadzi je Marisella.  Zajrzyjcie koniecznie, bo wystawiona na licytację biżuteria jest olśniewająca! Nawet jeśli nie chcecie brać udziału w licytacjach - to dla przyjemności obejrzenia pięknych przedmiotów. Wszystkie one powstały w efekcie współpracy bardzo wielu osób z całej Polski, które poświęciły swój czas i umiejętności dla stworzenia niepowtarzalnych przedmiotów. Koniecznie zajrzyjcie na aukcje WędrasiaTęczakaMiedziaka oraz pozostałych bransolet, z których mnie zauroczyła trójmetalowa:

Zdjęcie pochodzi z aukcji WOŚP.
  
Ta bransoleta wykonana jest ze srebra, miedzi, mosiądzu i drobnych koralików. Zawalczę o nią, ale bez nadziei na sukces;(

To jeszcze raz moje serduszko, na zachętę, oby nie wręcz przeciwnie;)



Pierwszy raz w życiu robiłam coś RAW-em (no, prawie), że o wersji Cubic nie wspomnę, w dodatku w środku nocy, bo nagle zorientowałam się, że deczko pomyliły mi się daty i termin wysłania charmsa jest nie za 3 dni tylko następnego - naprawdę jestem zadowolona z efektu końcowego;) Serduszko wykończone jest zoizytem i srebrem.
Spodobało się też mojej Mamie, więc w prezencie świątecznym powstało drugie - tym razem z większych koralików, czerwone (ulubiony kolor Mamy) i jest wisiorkiem:


Serduszko powstało o przyzwoitej godzinie, ale za to zabrakło mi czasu na porządne zdjęcia;( Będę musiała wypożyczyć wisiorek i się poprawić;)
Przygotowuję też swoją indywidualną aukcję WOŚP-ową, ciekawe, czy i w tym roku zdołam utrafić w czyjś gust? Oby!

Niech nam wszystkim się darzy w Nowym, 2013, Roku! Fascynuje mnie ta data;)

wtorek, 11 grudnia 2012

Moje mikołajki

Dziś będę się chwalić nieprzyzwoicie;)) Okres około mikołajkowy przyniósł mi kilka bardzo miłych niespodzianek;) Zaraz Wam wszystkie pokażę, od tych najświeższych zaczynając, czyli:
- po pierwsze: dziś odebrałam z poczty przesyłkę od Marzeny (MGallery) i z powodu jej zawartości koniecznie musiałam popełnić dzisiejszy post;) Zresztą jak same zobaczycie, co dostałam, to przyznacie mi rację, że nie można takich skarbów chować tylko dla siebie;) Kiedyś pisałam, że stałam się szczęśliwą posiadaczką wisiora z ametrynem autorstwa Marzeny, a jakiś czas temu zamówiłam do niego kolczyki. Zamówienie było komercyjne, ale Marzena postanowiła zostać Świętym Mikołajem i takie cuda stały się prezentem dla mnie.



Pięknie zapakowane, przewiązane świąteczną wstążeczką, cudne wkrętki stały się moją własnością;)) Marzenko - bardzo Ci dziękuję, kolczyki już mam w uszach i sprawia mi to wielką przyjemność. Jak ja Ci się odwdzięczę?? Pewnie będę musiała coś uknuć, bo jak Cię znam, słowa na ten temat nie powiesz;)

- po drugie - wczoraj na blogu Beads Perls ukazał się mini-wywiad ze mną. Jeśli ktoś ma ochotę - zapraszam do przeczytania klik!


Przyznaję, że bardzo to miłe doświadczenie;)) Na Beads Perles jest w ogóle dużo wywiadów z osobami, które wytwarzają biżuterię, najczęściej z koralików, ale nie tylko. Tak więc możecie być spokojne, woda sodowa bardzo mi nie uderzy z powodu mojego 'sukcesu medialnego';), bo prezentowane tam są na prawdę zdolne osoby. Warto zajrzeć.

- po trzecie - jakiś czas temu dostałam niespodziewaną przesyłkę od Jomo, która bardzo wspiera mnie w decu-początkach. Po otwarciu, z paczuszki wysypały się śliczne serwetki i smakowitości herbaciano-słodyczowe:


Świetna sprawa, takie niespodziewane niespodzianki;) Asiu - bardzo dziękuję i przepraszam, że tak późno się chwalę wspaniałościami od Ciebie. Muszę przyznać, że serwetkami się zbyt długo nie cieszyłam, bo przyszły dzieci i je zwyczajnie rozszabrowały - na pudełeczka, chusteczniki, segregatory.... koniecznie właśnie takie muszą mieć;) I co było robić, drewienka już się po woli dekorują.

- i po czwarte - tu już zaległości czasowe mam gigantyczne - dostałam wyróżnienie, a właściwie dwa od Mady z Kolorowych szkiełek


Mada - bardzo Ci dziękuję, bardzo to miła niespodzianka, szczególnie patrząc na treść wyróżnień;) Najchętniej obdarowałabym tym wyróżnieniem z powrotem Madę, bo tworzy przepiękne rzeczy z filcu i szkła, ale chyba tak to nie działa;) Wyróżnienie wymaga spełnienia kilku warunków, tj.
1. Podziękuj za przyznane wyróżnienie
2. Zamieść u siebie link do bloga osoby, która Cię wyróżniła
3. Zamieść u siebie na blogu logo otrzymanego wyróżnienia
4. Przekaż wyróżnienie 5 blogerkom
5. Zamieść linki do tych blogów
6. Powiadom o tym nominowane osoby
7. Można nominować tylko osoby, które mają mniej niż 200 obserwatorów
Pierwsze 3 punkty spełniłam, ale od czwartego mam kłopot, ten co zawsze, czyli jak wyłuskać spośród tylu świetnych blogów tylko pięć? Ja tego nie wiem, więc jak poprzednio - wyróżniam wszystkie dziewczyny, których blogi spełniają pkt. 7 - częstujcie się;)

Ależ sobie posłodziłam, mam nadzieję, że nikogo nie zemdliło;) i jednak będziecie do mnie zaglądać, pomimo, że moje wizyty u Was są takie bardziej incognito, na ogół bez pozostawiania śladów, bo strasznie dużo czasu zajmuje mi wystukanie paru słów komentarza. Oby do Nowego Roku, wtedy (chyba) świat wróci do swojej normalnej prędkości i będzie więcej czasu na wszystko;)
Pozdrawiam