Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żółty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żółty. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 lipca 2012

Agat w roli głównej

Fajnie a jednocześnie trudno jest robić coś na specjalne zamówienie, a jeszcze trudniej dla osoby, którą znam osobiście. Ale dzięki temu co jakiś czas robię coś, za co jeszcze długo bym się nie zabrała. W ten sposób powstał wisior w technice haftu koralikowego z agatem w roli głównej. Dziękuję, Aniu!


Wisior miał być prosty i elegancki a jego główną ozdobą i najważniejszym elementem - agat, właściwie bez dodatkowych zdobień.


Z kamieniem było trochę zachodu, bo wisior musiał pasować do popełnionych wcześniej kolczyków z żółtych agatów, kupionych wiele miesięcy temu.


Agaty w kolczykach są po prostu żółte, natomiast agat w wisiorze jest zdecydowanie brązowy. Kupowanie przez internet ma również i tę wadę, że nigdy tak naprawdę nie wiem, jakie są prawdziwe kolory kamieni, koralików czy innych zamawianych półproduktów, co wynika choćby z ustawień monitora no i nie da się porównać kolorów różnych produktów;( Na szczęście kolorystyka kaboszonu była zbliżona i wisior został zaakceptowany, a mi ta praca sprawiła sporo radości i satysfakcji, że wreszcie zrobiłam coś w technice haftu koralikowego i wyszło nienajgorzej. W każdym razie mi się podoba;)
Pozdrawiam;)

poniedziałek, 26 września 2011

Jesienne rzemyki

Były letnie bransoletki, są też i jesienne;) Wprawdzie wszystkie powstały latem, ale kolorami świetnie pasują do panującej już jesieni. Oby jak najdłużej pozostała złota;)


Kocie oko na zielonym rzemieniu


Agat, kuleczka fasetowana, rzemień brązowy, zapięcie z guzika z pięknym ażurowym motywem


Tygrysie oko, rzemień brązowy

Dziękuję wszystkim, którzy do mnie zaglądają, pomimo, że ostatnio nic się tu nie dzieje. W ramach rekompensaty chyba powinnam pomyśleć o jakichś słodkościach dla wytrwałych;)

Życzę wszystkim takiej pięknej pogody jak najdłużej;)

wtorek, 13 września 2011

Miedziaki

Gotowe srebrne ogniwka są dostępne bez problemu, ale miedziane już nie. Można, oczywiście, ogniwka w dowolnym materiale i niemalże w dowolnym kolorze kupić w Stanach, ale na razie nie o to chodzi. Więc powstała mała domowa manufaktura ogniwkowa;) Pewne rzeczy trzeba jeszcze dopracować...
W każdym razie ogniwka po krótkim leżakowaniu doczekały się obróbki. Wyszło jak widać... Miedź miała być zoksydowana, ale nie dała się;) Że jest czymś powleczona zorientowałam się dopiero po wyjęciu z roztworu, gdy okazało się, że nic tej rudości nie zmoże;) Pozostał jeszcze problem bigli - żaden kolor mi nie pasował, więc są zwykłe srebrne. Ale zastanawiam się nad spreparowaniem własnych miedzianych. No, pierwsze miedziane koty za płoty;)


Z turkusem, kuleczki ok. 5 mm, gładkie


Z agatem, kuleczki ok. 5 mm, fasetowane

 Kolczyki nie są zbyt duże, ok. 2 cm długości, ale ta rudość bije po oczach z daleka;) No i sama nie wiem, czy takie miedziaki są, czy nie są fajne?

No, tak - na podglądzie właśnie się ujawniło, że pierwsze zdjęcie jest trochę bublowate;(, ale już nie chce mi się z tym walczyć, zwłaszcza, że w kwestii zdjęć blogger niespecjalnie ze mną współpracuje;(