Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niebieski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niebieski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 listopada 2014

Bezimienne

Jeden z moich ulubionych wzorów kolczyków, niestety nie doczekał się swojej nazwy. Wymyślanie nazw to męka;)

Podstawą kolczyków są przepiękne niebieskie chalcedony - od dawna szukam kamieni w takim kształcie i rozmiarze, niestety bezowocnie. Te egzemplarze pochodzą z Akcesoriów Artystycznych i, niestety, od dawna ich już tam nie ma, choć sklep zaopatrzony cudnie:) Może ktoś? coś? wie, gdzie bywają?

Zapraszam do zdjęć:


Kolczyki są dość długie, część ozdobna ma ok. 4,5 cm. W każdym razie tak mi się wydaje;) Kolczyki już od dawna mają swoją właścicielkę, a ja, nie dość, że nie nadałam im nazwy, to jeszcze jakoś nie zadbałam, żeby je tu pokazać;)


Roboczo kolczyki nazwałam Chalcedony w czapeczkach. Może ktoś ma pomysł na prawdziwą, porządną nazwę?:)


I jeszcze jedno zdjęcie:) Te kamienie są naprawdę cudne:)


Chalcedony in caps. Original earrings with a beautiful blue chalcedony. I look for the next stone in this shape and size . Unfortunately I can't find anywhere such:(

Miłego weekend:)

czwartek, 19 stycznia 2012

Chwalę;)

Powody są trzy: aukcja, plecionka i candy, więc:

AUKCJA WOŚP: moja aukcja, o której pisałam w poprzednim poście odniosła sukces, przysporzyła niemało pieniędzy WOŚP, a mi radości;) Dziękuję osobie, które okazała ogromne serce i wylicytowała wisior za niebagatelną kwotę, a także pozostałym osobom, które wzięły udział w licytacji i podgrzewały ją;) I dziękuję mojej SIOSTRZE, która przeprowadziła wspierającą akcję marketingową - DZIĘKUJĘ!

PLECIONKA: jeden z moich ulubionych wzorów, który próbowałam już parę razy zrobić, i pomimo, że nie jest skomplikowany, nie wychodził tak, żebym była zadowolona. Aż w końcu jest! Deczko zmieniony w stosunku do oryginału, ale wreszcie plecionka trzyma się jak trzeba. Kolczyki-wianki z kuleczek awenturynu (4 mm), srebrnych kuleczek i koralików TOHO, średnica plecionki 3 cm. Proszę bardzo:




Tego zdjęcia właściwie nie powinno tu być, bo jako dokumentacja kolczyków nie kwalifikuje się, ale podoba mi się jako grafika i nie mogłam się oprzeć, żeby go nie zamieścić;))

CANDY: miałam szczęście wygrać candy u Romy z Dobre na spleen. Kilka dni temu dotarła do mnie przesyłka. Przesyłka bardzo hojna, pełna śliczności. Dziękuję Ci, Romo, sprawiłaś mi duuużą przyjemność;) A oto zawartość przesyłki, zobaczcie:

Piękna, bogata zawartość przesyłki w całości;)

I w szczegółach: główna nagroda, miało być coś pasującego do różu lub szarości. Pasuje świetnie do obu;)

Koronkowe zawieszki/serweteczki, mam taką całoroczną dekorację w oknie, kolekcja się powiększy;) Zawieszek było więcej, ale kilka zdążyło uciec zanim zrobiłam zdjęcie;)

Filcowa brocha - podoba mi się ten sposób modelowania filcu i już od jakiegoś czasu przymierzałam się do zakupu czegoś w tym stylu, a tu proszę, samo przyleciało;)
I jest jeszcze książka Beaty Pawlikowskiej pt. Blondynka u szamana. Chętnie przeczytam, bo wcześniej czytałam książki Cejrowskiego traktujące o Ameryce Południowej. Jeszcze nie sprawdziłam, czy książki obojga autorów dotyczą tego samego obszaru, mam nadzieję, że tak, bo lubię słuchać/czytać relacje różnych osób z tych samych wypraw, z tych samych miejsc. Zawsze okazuje się, że to były różne miejsca i zupełnie inne wyprawy, bo każdy zapamiętał inaczej. Nasze domowe relacje też często tak brzmią - każde z nas zapamiętało inaczej i co innego;) Dobrze, gdy wspomnienia się uzupełniają, gorzej, gdy są sprzeczne i nie ma chętnych do ustąpienia;))

środa, 19 października 2011

Azzurro e Oro

Moje popisy lingwistyczne związane są z tematycznym wyzwaniem Szuflady #41. Już od jakiegoś czasu zbieram się, żeby wziąć udział w zabawie. No to pierwsze koty za płoty;)
Tematem wyzwania są wspomnienia z wakacji. Moje pierwsze skojarzenie z wakacjami to ciepłe, błękitne morze i złoty piasek, czyste lenistwo;) I tak oto kule lapis lazuli, jednego z moich ulubionych kamieni, dostały oprawę z koralików TOHO w błękitno-złotej tonacji. I z obowiązkową koronką;)) Powstał komplet: kolczyki z wisiorem. Mam nadzieję, że jurorki z Szuflady zaakceptują moje zgłoszenie;)



Oczywiście wisior i kolczyki są dwustronne;)





I jak Wam się podoba? Udało mi się przywołać wakacyjne wspomnienia tym komplecikiem?
Oj, zatęskniło mi się za ciepełkiem;) Dobrze, że jeszcze możemy cieszyć się słońcem, choć pogodynki już coś majstrują z pogodą i straszą deszczem i ogólną ponurnicą;(
Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia;)

wtorek, 13 września 2011

Miedziaki

Gotowe srebrne ogniwka są dostępne bez problemu, ale miedziane już nie. Można, oczywiście, ogniwka w dowolnym materiale i niemalże w dowolnym kolorze kupić w Stanach, ale na razie nie o to chodzi. Więc powstała mała domowa manufaktura ogniwkowa;) Pewne rzeczy trzeba jeszcze dopracować...
W każdym razie ogniwka po krótkim leżakowaniu doczekały się obróbki. Wyszło jak widać... Miedź miała być zoksydowana, ale nie dała się;) Że jest czymś powleczona zorientowałam się dopiero po wyjęciu z roztworu, gdy okazało się, że nic tej rudości nie zmoże;) Pozostał jeszcze problem bigli - żaden kolor mi nie pasował, więc są zwykłe srebrne. Ale zastanawiam się nad spreparowaniem własnych miedzianych. No, pierwsze miedziane koty za płoty;)


Z turkusem, kuleczki ok. 5 mm, gładkie


Z agatem, kuleczki ok. 5 mm, fasetowane

 Kolczyki nie są zbyt duże, ok. 2 cm długości, ale ta rudość bije po oczach z daleka;) No i sama nie wiem, czy takie miedziaki są, czy nie są fajne?

No, tak - na podglądzie właśnie się ujawniło, że pierwsze zdjęcie jest trochę bublowate;(, ale już nie chce mi się z tym walczyć, zwłaszcza, że w kwestii zdjęć blogger niespecjalnie ze mną współpracuje;(

środa, 27 lipca 2011

Plecione rozety

Strasznie jestem dumna ze swojego dzieła;)) Nie jest ono tak do końca moje - wykorzystałam wzór opublikowany przez Sue Maguire. Lekko go dostosowałam do swoich potrzeb, pokolorowałam po swojemu, i oto jest... A jako się rzekło jestem z efektów zadowolona, to i zdjęć nadmiar;)




 


Do czego może się przydać szklanka;) Wiem, wiem - wszyscy o tym wiedzą;))

Ta zostaje ze mną;)
Bransoletki i kolczyki są leciutkie - najwięcej ważą bigle i toggle;) W robocie były koraliki TOHO Treasure.

P.S. Podpowiedzcie, proszę, gdzie szukać informacji o komponowaniu zdjęć w poście? Jak to zrobić, żeby było tak jak ja chcę, a nie według widzi-mi-się Bloggera?

środa, 13 lipca 2011

Letnie rzemyki

Bardzo lubię te bransoletki, więc je ciągle pokazuję;) Nie ma w tym już odkrywania Ameryki, ale cieszy mnie każdy udany egzemplarz. Niektóre wyglądają nadspodziewanie ładnie w porównaniu z surowym sznurem kamieni, z którego powstały:) Poniżej trzy bardzo letnie zestawienia, bo pomimo, że z pogodą bywa różnie, to lato trwa w najlepsze i słońce w końcu osuszy te kałuże;))

Kuleczki sodalitu w ładnym niebieskim wybarwieniu. Kuleczki są niezbyt duże, więc słońce przechodząc przez nie pięknie wydobywa kolor kamieni. Zdjęcia nie do końca oddają efekt przeświecania światła.   
Kuleczki ametystu w bardzo jasnym wybarwieniu. To jest właśnie jeden z tych przypadków, kiedy to niepozornie wyglądające kamienie nabierają urody po zapleceniu na rzemień. Bransoletka wyszła bardzo delikatna, chętnie bym ją sobie zostawiła, ale niestety… ;)

Kryształ górski spękany. Na pęknięciach kamieni promienie słoneczne rozszczepiają się jak w pryzmacie. Bardzo fajny efekt, ale zupełnie nie fotogeniczny;)

czwartek, 16 czerwca 2011

Morska

Turkusowy, morski, a może jeszcze jakieś inne słowo lepiej określa kolor tych kamieni. Jedno jest pewne: świetnie komponują się z letnimi klimatami i są niezbędne podczas przechadzek nadmorską promenadą;) W każdym razie ja już słyszę morza szum...


W realu kolor kamieni ma bardziej zielony odcień.

poniedziałek, 30 maja 2011

Ślimaczki na rzemyku

Ślimaki w ogrodzie niekoniecznie, ale srebrzone ślimaczki w towarzystwie amazonitu zaplecione na rzemieniu to zupełnie co innego;) Zresztą zobaczcie same/i;)













Zapięcie z dużego ślimaka, strażnika gromadki;)