Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzemień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzemień. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 marca 2015

Żyrafa

Żyrafa to jedno z moich ulubionych zwierząt, są po prostu przecudne:)
Jakiś czas temu dostałam zamówienie na bransoletkę z motywem żyrafy. Przyznaję, że było to dość duże wyzwanie, żeby na malutkiej powierzchni umieścić wizerunek zwierzaka. Były różne próby i podejścia, w końcu z Zamawiającą uzgodniłyśmy ostateczną wersję.


Na żywo te pomarańcze aż tak bardzo nie są widoczne, ale ładnie ożywiają bransoletkę.


Pierwsza wersja plecionki miała bardziej stonowane kolory, też mi się podobała


i wariant 'skórki' był rozważany, bo to jednak łatwiejsza wersja do wyplecenia na małej powierzchni.


Żyrafy to pięknoty, mam nadzieję, że bransoletka, a właściwie plecionka choć trochę oddaje ich urok:)


Pozdrawiam:)

środa, 2 lipca 2014

Bransoletka do towarzystwa

Korzystając z niesamowitego zbiegu okoliczności, że mam chwilę czasu i MAM dostęp do sieci wkleję zdjęcia wczoraj zrobionej i już wysłanej bransoletki. Żeby choć raz na jakiś czas nowy post się pojawiał:)
Jeszcze tylko sobie westchnę na temat dostarczania internetu - czerwiec w mojej pamięci pod tym względem zapisze się jako jedna wielka awaria dostępu. Może to wyczerpie pulę awarii przeznaczoną dla mnie na ten rok. Ostatnią serwis usunął dziś rano. A abonament opłacany jest regularnie i w pełnej kwocie... Irytujące, mocno:/

A wracając do bransoletki - stanowiła pewne wyzwanie, bo miała pasować do konkretnego, posiadanego już przez przyszłą Właścicielkę, wisiora. Kolorystyka z góry określona - czerwień i srebro.

 

Zaprojektowałam 3 wersje plecionki do bransoletki, wersja ostateczna powstała w wyniku uwzględnienia sugestii Właścicielki i przekształcenia tego projektu:

Tak wyglądają moje projekty od kuchni;)
Kto jest ciekaw, jak wygląda wisior, do którego była robiona bransoletka, to zapraszam do zajrzenia TU. Pasują do siebie, Waszym zdaniem?

Jeszcze kilka zdjęć, bo pisać nie ma bardzo o czym;)





The bracelet was made to order. The main idea was to match the bracelets to necklaces, which already has the owner of the bracelet. Pendant-inspiration is HERE.

 Szybki, krótki post, w końcu nie wiem, na jak długo tym razem będę miała dostęp do internetu:)

Pomimo nienajlepszej cieszę się, że są wakacje:) Pozdrawiam Was serdecznie, cieszę się, że czasem do mnie zaglądacie i życzę Wam udanego lata, wakacji, urlopu...

sobota, 1 marca 2014

Mozaika

Z żalem muszę przyznać, że ciężko jest mi dotrzymać noworocznego postanowienia o regularnym bywaniu na blogu. I swoim, i Waszych, i za każdym razem jak już w końcu tu wpadnę to odkrywam całe gigabajty fajnych rzeczy, które prawie mnie ominęły;)

W międzyczasie wyplotłam parę bransoletek i kolczyków, obmyślam sobie nowe wzory i usiłuję rozrysowywać tutoriale, ale te dwie ostatnie rzeczy pochłaniają dużo czasu, a efekty bywają nieprzewidywalne;) Ale najwięcej czasu zajmuje mi ostatnio podziwianie 'upolowanych' kaboszonów, których mam już całkiem pokaźny zbiorek. Jeszcze ktoś ma taką smoczą naturę? Pewnie tak: agaty, labki, kamyki księżycowe... Co jeszcze gromadzicie najchętniej? Któregoś dnia trzeba będzie oprawić te skarby i wysłać w świat i to może być problem, jak się z nimi rozstać;)

A tym czasem na wyruszenie w świat i nowe domy czekają znane już Wam bransoletki na rzemiennej bazie z koralikową plecionką. Ostatnio powstało kilka sztuk, wrzucę kilka na raz, bo nie wiadomo, kiedy znów wpadnę na bloga;)

W pierwszej kolejności najnowszy wzór, kolorowa Mozaika z dominującym fioletem. Wzór 'na oko' prosty, ale uwierzcie mi, że robiła się najgorzej i najdłużej ze wszystkich ostatnio zrobionych. Ale ostatecznie fajnie wygląda, więc wysiłek nie poszedł na marne:)


i widok z drugiej strony:


Powstały też drugie wersje wcześniejszych wzorów, każda z jakąś modyfikacją kolorystyczną w stosunku do pierwowzoru. Takie bliźniaki nie-do-końca-identyczne;) Nie pamiętam, czy pokazywałam na blogu oryginały, bo powstały ze 2 lata temu, w razie czego można pobawić się w 'znajdź różnice';)


... pomarańczowa Łączka na czekoladowym rzemieniu...


... kolorowy Zyg-zag na zielonym rzemieniu....


... szlachetne i eleganckie połączenie czerni i czerwieniu w kolejnym Zyg-zagu...


... i na zakończenie fioletowo-różowy Podwójny X, zrobiony na zamówienie. Ładna, pastelowa plecionka, niestety, w dniu, kiedy ją skończyłam była paskudna pogoda i nie udało się zrobić dobrych zdjęć, zanim bransoletka trafiła w ręce, a właściwie - na rękę, właścicielki. Szkoda, bo naprawdę jest ładna.

Mam też pewien zapas nie pokazywanych kolczyków, drobiażdżki takie;) i zastanawiam się, czy pokazać je wszystkie 'na raz', w zbiorczym poście, czy pojedynczo? Jak wolicie?

Pozdrawiam i zapraszam w weekend, 1 i 2 marca, na warszawską Giełdę Minerałów. Będzie stoisko z biżuterią beadingową, na którym będzie dostępnych kilka moich drobiazgów, między innymi powyższe bransoletki. Może znajdą nowy dom?:)

czwartek, 25 kwietnia 2013

Przed majówką

Jakie macie plany na Wielką Majówkę? Mam nadzieję, że pogoda dopisze, bo u nas majówka zapowiada się turystycznie. I pewnie ominie mnie szczyt kwitnienia wiśni - a odmiany mam piękne, jedną o parasolowatym pokroju i pełnych różowych kwiatach Kiku-shidare-sakura i drugą, kolumnową z delikatnymi bladoróżowymi kwiatami Amanogawa. Nie mogę się doczekać kiedy zakwitną:)

Za to doczekałam się mini-kolekcji naszyjników z tile. Wzór urzekł mnie gdy tylko go zobaczyłam, więc zgromadziłam hurtową ilość koralików i zrobiłam naszyjnik w 3 wersjach. Sesja pozowana na 3 ekspozytorach;)


Wykorzystałam tile w kolorach Luster-Transparent Ametyst, Iris Blue i dwa rodzaje zielonych: Luster-Gold-Turquoise i Luster-Marble Green. Wykończenie z fire polish, daggerów i biconów.


Tak wygląda jeden z naszyjników solo, w całej okazałości:) Będą pasować do letniej sukienki?
Naszyjniki powstały w oparciu o wzór Marii Teresy Moran Tile-bead blast.

Jeszcze odnośnie mojego candy - bransoletka-nagroda już dotarła do adresatki, niech się dobrze nosi:) Miała być 'na niebiesko' z udziałem koloru teal, ale koralików w takim kolorze mam mało, ostatecznie bransoletka wygląda tak:


Życzę wszystkim udanej majówki, dobrej pogody, tam gdzie będziecie i dobrego nastroju, nawet jeśli wolne dni będziecie spędzać w domu:)
Pozdrawiam

wtorek, 7 sierpnia 2012

Hurrra! Udało się;)

Udało mi się w wreszcie zakończyć moją pracę i nawet ją obronić;) Od 3 sierpnia mogę się chwalić dyplomem ukończenia studiów podyplomowych z zakresu systemów informacji przestrzennej, czyli GIS. Bardzo się cieszę - taki mały sukcesik i poczucie dysponowania z nagła nieograniczoną ilością czasu na koraliki;))
Sukces świętuję na urlopie, właściwie bez dostępu do sieci, ale dziś się podłączyłam i daję chwilowy upust swojemu uzależnienu blogowo-sieciowemu, między jednym zwiedzaniem a drugim;) Dziś w programie Kamieniec Podolski - jest nieludzko gorąco, dobrze, że nie wiem ile jest stopni. W tym przypadku niewiedza pomaga;) Powiem tylko, że Kamieniec (Stare Miasto i zamek) zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie, jest ładnie oświetlony w nocy, a i w dzień też jest co oglądać.

Do ozdoby postu dwie bardzo letnie bransolety - wszystko o nich wiadomo z moich wcześniejszych produkcji, ale bardzo mi się podoba ich kolorystyka, więc oto są:




Bransolety są przewidziane do noszenia razem, rzemień jest w trudnym do określenia kolorze żółto-zielonym, ale przy panujących za oknem upałach kojarzy mi się z lekkimi i orzeźwiającymi sorbetami, np. winogronowym, więc nie odmówię sobie i takiej ochłody;) Ciekawa jestem, jak Wam się wyświetlają kolory, bo ja znów korzystam z nieswojego komputera i u mnie są zgaszone, a nie żywe, jak w rzeczywistości.

Na zakończenie mała reklama akcji recyklingowej na blogu Asia-majstruje, czyli podaruj nowe życie starym, zapomnianym przydasiom;) Zabawa z nagrodami;)

Korzystając z przedłużającej się sjesty pędzę zobaczyć, co tam u Was słychać, bo nie wiem, kiedy znowu dopadnę jakiś punkt z dostępem do sieci;)
Pozdrawiam gorąco;))

piątek, 20 lipca 2012

Mewa i zabawy blogowe

Miał być post plotkowy ale dopchały się kamienie;) Plecionki będą musiały poczekać, choć świerzbią mnie paluszki, żeby już pokazać pewien komplecik w bieli;)
Wczoraj powstała bransoletka z kamieniami w roli głównej - labradorytem i ... no właśnie, tu mam problem: akwamaryn to czy amazonit? Fakturę gdzieś mam, kiedyś ją znajdę i będę wiedziała, ale może ktoś z Was rozpozna, co to jest, na podstawie zdjęcia? Po pamięci mi się błąka, że to akwamaryn.

Bransoletka jest prosta, żadnych kombinacji, ale wyszła bardzo efektowna. Delikatna, letnia, na spacer plażą... 'Mewa' się nazywa;)




Świetnie układa się na ręku, bo dość ciężkie zapięcie ją obciąża i powoduje taką fajną plastyczność. Nie umiem tego lepiej wytłumaczyć, a obrazującego zjawisko zdjęcia sama sobie nie dałam rady zrobić;) Zapięcie przeleżało blisko rok, było kilka pomysłów na nie, ale ciągle to nie było to. I w końcu doczekało się. Bransoletka po prostu zauroczyła mnie;)) Wiem, wiem, samochwała w koncie stała...

Korzystam już z mojego prawdziwego, czyli stacjonarnego;) komputera, więc mam możliwość wywiązać się z zabaw, do których zostałam zaproszona. Najpierw jeszcze raz chciałam podziękować za wyróżnienie,

które dostałam od Świdrygałki  za wspólne upodobanie do minerałów;) Na blogu Świdrygałki jest wiele, wiele pięknej biżuterii, wykonywanej klasyczną techniką, ale za to z zupełnie wyjątkową duszą;) A oprócz biżuterii do podziwiania są ręcznie robione kartki w technice scrapbooking (mam nadzieję, że to właściwa nazwa). Wyróżnienie wiąże się z koniecznością zdradzenia 5 rzeczy, które się kocha i 5 rzeczy, które się lubi. Na pierwszą część zadania moja odpowiedź będzie ogólna, bo same/i wiecie jak trudno jest ubrać w słowa takie uczucia. Troszkę wykręcę się piosenką Edyty Geppert: Oh, życie kocham cię nad życie - to mój klimat;) Pamiętacie to jeszcze? A co lubię - tu już łatwo, a może trudno, bo lista na pewno byłaby dłuższa, gdybym chciała wymienić wszystko, no to lecimy:
- plaże nad Bałtykiem (sezon letni - tęskni mi się;),
- niemieckie autostrady - mam ciężką nogę i nie mam gdzie się wyszaleć;),
- mieć różne ładne przedmioty - nie koniecznie używać, ale właśnie mieć i podziwiać,
- dłubać w moich koralikach (oczywiście!) a potem zadręczać wszystkich, czy ładne;),
- słońce i ciepełko (ale nie upały) - na moim przykładzie wyraźnie widać, że ludzkość wywodzi się z Afryki;).
No i dorzucę extra: lubię być w drodze, w podróży, w nowych miejscach, ale nie znoszę się pakować;)
Powinnam teraz wyznaczyć 5 innych blogów, ale byłoby mi bardzo trudno wybrać, spośród tych, które znam, które odwiedzam i których autorzy mnie odwiedzają, więc może niech wyróżnienie powędruje do 5 pierwszych osób, które zostawią komentarz i które będą chciały je przyjąć. Może tak być?

Przyszedł też czas (wreszcie) na zabawę w pytania u kolczyk.wisiorek

Pytania od kolczyk.wisiorek są następujące (dostałam dyspensę - nie muszę odpowiadać na wszystkie pytania, kto ciekaw, co pominęłam może zajrzeć do autorki;):
* Do końca życia codziennie z jedną piosenką czy do końca już żadnej? ŻADNEJ
* Ginekolog czy dentysta?  DENTYSTA
* pstrokate ściany każda w 10 kolorach czy totalna biel? JEDNO POMIESZCZENIE PSTROKATE, DRUGIE BIAŁE;)
* Stare dobre czasy czy świat z netem i blogami:) ? COŚ POMIĘDZY TYMI ŚWIATAMI
* szczureczek czy pajączek, a może nietoperzyk ? :D (oczywiście sam na sam i w ciemnościach) NIETOPERZYK, ale niech lata wysoko;)
* Sama w nocy przez cmentarz czy sama w nocy przez podłą dzielnicę? PODŁA DZIELNICA
* Praca za barem czy praca za biurkiem? ZA BIURKIEM - długie stanie jest dla mnie kłopotliwe
* Pryszcz na czole czy na tylku? (oczywiście podczas gorącej randki) :D NA CZOLE - lubię wygodnie siedzieć;)
* A na koniec zagadka... Po czym Eskimosi poznają, że jest na prawdę siarczysty mróz? tylko nie oszukiwać i googla nie pytać :D ZAMARZAJĄ IM ZAWIASY W IGLOO;)
Zabawa po znanych mi blogach przetoczyła się z miesiąc temu, więc odpuszczę sobie zadawanie pytań i dręczenie Was takimi odgrzewanymi kotletami. Ale gdyby ktoś bardzo chciał to służę;) Zostawię Wam tylko jedno pytanie, bo bardzo je lubię: skrzydełko, czy nóżka?

Pozdrawiam Was serdecznie, bardzo się cieszę, że zaglądacie;) Ja jeszcze przez dwa tygodnie będę się zmagać z oporną materią (co to miałam skończyć do kwietnia, potem do czerwca, itd.;(( ), a potem wreszcie będę wolnym człowiekiem. Już się nie mogę doczekać...

środa, 27 czerwca 2012

Czerwień

Strasznie dziś zmarzłam - co to za lato?? Na weekend zapowiadane są upały - a nie byłoby lepiej, gdyby latem było po prostu ciepło, stale, bez tej huśtawki temperatur?
Na razie na rozgrzewkę i dla dodania energii troszkę czerwieni. Pamiętacie jeszcze szaleństwo fazy grupowej EURO? Mecz Polska - Rosja miałam oglądać w czymś w rodzaju Strefy Kibica, więc zaplanowałam sobie zrobienie jakichś czerwonych dodatków do białego t-shirtu. Niestety awaria instalacji (mały wężyk, który sobie pękł w ścianie) spowodowała, że moje plany odpłynęły daleko, razem z hektolitrami wody, które na mój rachunek nawodniły ściany;( Ale czerwienie w końcu powstały. Bransoletka i kolczyki, o takie:


Bransoletka kojarzy mi się bardzo afrykańsko, ze stadami zebr i czerwoną wysuszoną ziemią;)


Kolczyki powstały na bazie kryształów Swarovskiego Rivoli Padparadscha. Bardzo fajny kolor, ale kto wymyślił tę nazwę?

I jeszcze pochwalę się moimi wyczynami cukierniczymi, też w czerwonej szacie;) 


Tarta z truskawkami i Creme Patissiere, wyszła niezła jak na pierwszy raz, ale jeszcze muszę nad nią troszkę popracować, bo krem nie osiągnął właściwej konsystencji. Propozycja powyższa dość szlachetna, ale to dopiero jest arystokracja - UWAGA! - przedstawiam - MOJA pierwsza PAVLOWA!


Wydawało mi się, że tort bezowy jest strasznie skomplikowany do zrobienia, a efekt bardzo zawodny, a tu taka niespodzianka - nie dość, że przepis na bezę Pavlowej okazał się prosty, to jeszcze wszystko się udało. A smak... Mmm, poezja;)))) No musiałam się pochwalić, taka radość pierwszaka;) Oba przepisy pochodzą z bloga Kass Smaki i aromaty. Bardzo tam smakowicie...

poniedziałek, 26 marca 2012

Srebrem owijane

Jakiś czas temu umówiłyśmy się z Marzeną z MGallery na wymiankę. Z grubsza określiłyśmy swoje preferencje, zamówione biżu zrobiłyśmy i paczuszki poleciały na wymianę. Kto nie zna prac Marzeny - niech koniecznie pędzi obejrzeć, bo są piękne i perfekcyjnie wykonane. A próbka jej talentu prezentuje się tak:

Zdjęcie autorstwa Marzeny, moje własne nie były wystarczająco dobre, żeby pokazać to cudo;)
Piękny wisior z ametystem ubranym w srebro, zawieszony na srebrnym łańcuszku z wplecionymi ametystami (nie załapał się na sesję) - możecie mi zazdrościć;) Ja już szyku zadałam - wisior wywoływał same ochy i achy;) Więcej zdjęć i opis wisiora znajdziecie tu: klik!
Oprócz umówionego dostałam jeszcze znienackowy, charakterny wisior ze srebra ozdobiony spinelem. W sam raz do swobodniejszego niezobowiązującego stroju - też bardzo mi się podoba;)

Wisior świetny, zdjęcie zdecydowanie mniej udane - to już mojego autorstwa;)
Drogą kupna wzbogaciłam się jeszcze w niesamowity wisior z ametrynem - można go podziwiać tu: klik! Muszę przyznać, że nieobca jest mi myśl o dalszej rozbudowie kolekcji prac spod znaku MGallery;)))

Te piękne cacka Marzena wymieniła na garść szklanych koralików nawleczonych na niteczkę: bransoletkę i kolczyki. Bransoleta na grubym rzemieniu, w zasugerowanych odcieniach fioletu:

Co myślicie o takim potrójnym zdjęciu? Jest czytelne? Czy lepiej byłoby zamieścić jednak 3 osobne zdjęcia?
Kolczyki, które towarzyszyły bransoletce, to plecione koronkowe obręcze w tonacji miedziano-fioletowej z malutkimi miedzianymi perełkami, pokazywałam je tu: klik!

Dodatkowo do koperty włożyłam jeszcze 2 pary kolczyków: jedną z mojej ulubionej kolekcji planetarnej - agat w fioletach, kolczyki są dwustronne, można je sobie przełożyć na biglu i nosić w wersji bardziej połyskliwej albo stonowanej:

Plecionka jest w dwóch wariantach kolorystycznych - przy odrobinie dobrej woli - różnicę widać na zdjęciu;)
I jako drobny żarcik na nadchodzące lato - kolczyki w barwach sorbetu malinowego z listkiem mięty:


Wymiankowymi prezentami jestem zachwycona - Marzenko - baaardzo dziękuję Ci  za tak piękne wisiory! Co jakiś czas zaglądam do pudełeczka i podziwiam;) I dziękuję, że tak pochlebnie piszesz o moich dziełach;))
Ach! Zapomniałabym dodać, że przesyłce znalazłam jeszcze górę słodyczy - dobry kilogram;)), ale, niestety, słodkości nie doczekały do sesji zdjęciowej;)

sobota, 3 marca 2012

Dawno nie było...

Tak, zaniedbałam moje bransoletki na cienkim rzemieniu i od dawana nie miały swojego własnego posta, więc dziś do znudzenia;). Najpierw prosta, ale fajna, bransa z rzemyków i metalu. Nawet udało mi się zmajstrować do niej ogonek, co uważam za swoje osiągnięcie;))

Bransoletka powstała na zamówienie - miło mieć taką wspierającą sąsiadkę;) Dziękuję;))
Od dawna zalegam z pokazaniem bransoletek z rzemienia i kamieni z zapięciami od Harapati, która  specjalizuje się w fimo i AC. Niesamowite są jej prace!

Guzik jest fantastyczny, jakby aksamitny, taki do głaskania;)) A kamienie to zestaw "oczy": tygrysie, bawole i sokole oko. Bardzo je lubię w takim zestawieniu;)

Zapięcie jak witraż, to w fimo podoba mi się najbardziej;) Tu z koralem.

Fasetowane agaty z witrażowym kwiatem fimo.
Harapati przygotowała dla mnie całą kolekcję takich pięknych guzików. Czyż nie są cudne?

Zdjęcie autorstwa Harapati.
A na zakończenie bransoletki ze ślimakami. Pokazywałam taką kiedyś, w początkach mojego bloga. Zapięcia też są ślimacze, tylko w większym rozmiarze, tak jak tu.

Z lapis lazuli, na brązowym rzemieniu. Powstała jako uzupełnienie do tych kolczyków, też z lapis.

Z fasetowanym onyksem.
Zastanawiam się, jak wyglądałaby taka bransoletka dłuższa, owinięta dwa lub trzy razy wokół nadgarstka? Na razie wydaje mi się, że tak jest lepiej.

Pozdrawiam i życzę miłego weekendu;) Zwłaszcza, że pogoda dopisuje, słońce świeci, jakby chciało nadrobić zaległości;)

czwartek, 9 lutego 2012

W czerwieni

Wypuściłam się wczoraj ze swojej wioski do wielkiego miasta, a tam się wszystko czerwieni i walenci;) No to uległam instynktowi stadnemu i u mnie też się czerwieni, choć okazja przez mnie raczej nie jest poważana;))
Uplotłam kolczyki z czerwonymi swarkami i fasetowanym onyksem i muszę nieskromnie przyznać, że bardzo mi się podobają i świetnie wyglądają w uchu. W każdym razie moim zdaniem;)) To poddaję pod ocenę:

 

Czerwone swarki swoje odleżały, bo jakoś nie miałam na nie pomysłu, ale teraz z przyjemnością je oglądam, zwłaszcza, że na żywo wyglądają o wiele lepiej, wręcz elegancko, bym powiedziała;) A kryształki ogniste...

Jak na czerwono, to na czerwono - jeszcze dorzucę bransoletkę. Po zszyciu okazało się, że musi przejść lifting, bo plecionka nie do końca mi się podoba, więc może przy okazji podrzucicie mi jakiś pomysł na poprawę wyglądu bransolety.



Ciągle zapominam.... ale wreszcie...
Chcę powiedzieć, że jest mi OGROMNIE MIŁO, że do mojego bloga dołączają nowi Obserwatorzy, mam nadzieję, że starsi też zaglądają. Staram się co jakiś czas zajrzeć do każdej/każdego z Was, bo piękne rzeczy pokazujecie, aż oczu oderwać nie można;) Pozdrawiam serdecznie;))

czwartek, 26 stycznia 2012

Na dobry humor;)

Dzisiejszy post jest właściwie autorstwa Angusa, którego kiedyś poprosiłam o wymyślenie paru nazw dla moich prac. Pomysły Angusa, skądinąd poważnego twórcy oryginalnej biżuterii, mnie śmieszą do łez, mam nadzieję, że Wy też się uśmiechniecie;) Zdjęcia w większości powtórkowe, nowa jest jedynie pierwsza bransoleta z grubego rzemienia. Tak więc zapraszam do świata wyobraźni Angusa:

Kajdanki Modnej Policjantki (tę nazwę Angus nadał wszystkim bransoletkom z kolekcji z grubego rzemienia)

Plecionka z koralików TOHO Treasure i TOHO Round, dwustronna, w zależności jak przekręci się plecionkę.

Poniższe biżutki już pokazywałam we wcześniejszych postach, teraz bawcie się nazwami. Uprzedzam, dużo tego;)
Argentyński Ruch Wyzwolenia Ślimaków
Brudne stópki
Lakier Na Paznokciach Stóp Murzynki
Woda Z Chłodnicy Na Asfalcie
Czy Jesteśmy Sami We Wszechświecie
Pijana Kometa
Kram Z Balonikami
Rewia Mody U Leśnych Jagód
Truskawki Idą Do Wojska
Trzy Kijanki Grają W Piłkę
I jak? Udało mi się wywołać uśmiech na Waszych twarzach? Moje faworytki to Brudne stópki, Truskawki...,  i Trzy Kijanki...

Pomysłów Angus podesłał mi dużo więcej, ale post musiałby być tasiemcowej długości;) A może ktoś wie, jak zaplanować układ zdjęć, np. po dwa w rzędzie, tak, żeby się nie rozjeżdżało wszystko? Po długiej walce z Bloggerem poddałam się, niech mu tam, wszystko jest w jednej kolumience, ktoś musiał ustąpić.