Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czerwony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czerwony. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 lipca 2014

Bransoletka do towarzystwa

Korzystając z niesamowitego zbiegu okoliczności, że mam chwilę czasu i MAM dostęp do sieci wkleję zdjęcia wczoraj zrobionej i już wysłanej bransoletki. Żeby choć raz na jakiś czas nowy post się pojawiał:)
Jeszcze tylko sobie westchnę na temat dostarczania internetu - czerwiec w mojej pamięci pod tym względem zapisze się jako jedna wielka awaria dostępu. Może to wyczerpie pulę awarii przeznaczoną dla mnie na ten rok. Ostatnią serwis usunął dziś rano. A abonament opłacany jest regularnie i w pełnej kwocie... Irytujące, mocno:/

A wracając do bransoletki - stanowiła pewne wyzwanie, bo miała pasować do konkretnego, posiadanego już przez przyszłą Właścicielkę, wisiora. Kolorystyka z góry określona - czerwień i srebro.

 

Zaprojektowałam 3 wersje plecionki do bransoletki, wersja ostateczna powstała w wyniku uwzględnienia sugestii Właścicielki i przekształcenia tego projektu:

Tak wyglądają moje projekty od kuchni;)
Kto jest ciekaw, jak wygląda wisior, do którego była robiona bransoletka, to zapraszam do zajrzenia TU. Pasują do siebie, Waszym zdaniem?

Jeszcze kilka zdjęć, bo pisać nie ma bardzo o czym;)





The bracelet was made to order. The main idea was to match the bracelets to necklaces, which already has the owner of the bracelet. Pendant-inspiration is HERE.

 Szybki, krótki post, w końcu nie wiem, na jak długo tym razem będę miała dostęp do internetu:)

Pomimo nienajlepszej cieszę się, że są wakacje:) Pozdrawiam Was serdecznie, cieszę się, że czasem do mnie zaglądacie i życzę Wam udanego lata, wakacji, urlopu...

środa, 10 lipca 2013

Truskawki na pożegnanie sezonu;)

Znowu długo nic nie pokazywałam. Pozostaje mi tylko przeprosić wszystkie Osoby, które jeszcze tu zaglądają za zaniedbania blogowe i mieć nadzieję, że nie wszyscy jeszcze stąd uciekliście:) Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że nie robię ostatnio nic takiego, czego nie byłoby w jakiejś innej wersji wcześniej, więc nie bardzo mam się czym chwalić. Mimo to, i dodatkowo pod presją Jomo, która grozi mi bęckami za przedłużającą się ciszę, wrzucę w kilku postach parę ostatnio zrobionych drobiazgów.
 
Dzisiejsze Truskaweczki to kolejna wariacja kolorystyczna na temat pokazywanych wcześniej (duuużo wcześniej) Planetek, znanych i lubianych w całym koralikowym świecie :) Przy okazji: może ktoś wie, kto jest pierwotnym autorem tego pomysłu?
 
 
W realu kolczyki prezentują się naprawdę elegancko i choć na zdjęciu są po prostu czerwone, w rzeczywistości widać pewne niuanse kolorystyczne:)
 

 Bazą kolczyków są gładkie kuleczki korala oprawione w koraliki TOHO, kolory to mieszanka czerwieni, złotego i brązu.
 

 I taka koralikowa koroneczka otula koralowe oczko, a może serce, bo czerwone?;)
 
 
Czerwony to nie jest mój kolor i zawsze mam z nim problem, ale chyba wyszło nie najgorzej?
 
To takie właśnie drobiażdżki będę teraz miała do pokazania, nie wszystko od razu, ale na 2-3 posty coś się da wybrać, więc może nie będzie już takich przestojów w najbliższym czasie:)
 
Na zakończenie chciałabym jeszcze napisać o inicjatywie Anny Lipowskiej LiAnny, która zmobilizowała wokół siebie grono osób, których celem jest promocja polskiego rękodzieła poprzez propagowanie Znaku Dobrego Rękodzieła. Więcej o Znaku i o wszystkim, co jest z nim związane możecie poczytać na stronie internetowej Poland/Handmade. Zdolne rękodzielniczki chcące dołączyć do tej inicjatywy mogą na powyższej stronie znaleźć regulamin oraz formularz zgłoszeniowy. Moje zgłoszenie przeszło pozytywnie weryfikację i otrzymałam prawo dołączania do moich wyrobów pasiastej metki Znaku Dobrego Rękodzieła. Mój profil na stronie grupy jeszcze nie jest uzupełniony zdjęciami, ale można zajrzeć, tu. Odnośnik do mojego profilu, z którego można przejść na główną stronę Poland/Handmade jest także u góry, na lewej szpalcie bloga. Zapraszam:)
 
Pomimo, że meteorolodzy zaczynają straszyć deszczami i pogorszeniem pogody - życzę wszystkim pięknego lata, udanych wyjazdów i urlopów:)

środa, 27 czerwca 2012

Czerwień

Strasznie dziś zmarzłam - co to za lato?? Na weekend zapowiadane są upały - a nie byłoby lepiej, gdyby latem było po prostu ciepło, stale, bez tej huśtawki temperatur?
Na razie na rozgrzewkę i dla dodania energii troszkę czerwieni. Pamiętacie jeszcze szaleństwo fazy grupowej EURO? Mecz Polska - Rosja miałam oglądać w czymś w rodzaju Strefy Kibica, więc zaplanowałam sobie zrobienie jakichś czerwonych dodatków do białego t-shirtu. Niestety awaria instalacji (mały wężyk, który sobie pękł w ścianie) spowodowała, że moje plany odpłynęły daleko, razem z hektolitrami wody, które na mój rachunek nawodniły ściany;( Ale czerwienie w końcu powstały. Bransoletka i kolczyki, o takie:


Bransoletka kojarzy mi się bardzo afrykańsko, ze stadami zebr i czerwoną wysuszoną ziemią;)


Kolczyki powstały na bazie kryształów Swarovskiego Rivoli Padparadscha. Bardzo fajny kolor, ale kto wymyślił tę nazwę?

I jeszcze pochwalę się moimi wyczynami cukierniczymi, też w czerwonej szacie;) 


Tarta z truskawkami i Creme Patissiere, wyszła niezła jak na pierwszy raz, ale jeszcze muszę nad nią troszkę popracować, bo krem nie osiągnął właściwej konsystencji. Propozycja powyższa dość szlachetna, ale to dopiero jest arystokracja - UWAGA! - przedstawiam - MOJA pierwsza PAVLOWA!


Wydawało mi się, że tort bezowy jest strasznie skomplikowany do zrobienia, a efekt bardzo zawodny, a tu taka niespodzianka - nie dość, że przepis na bezę Pavlowej okazał się prosty, to jeszcze wszystko się udało. A smak... Mmm, poezja;)))) No musiałam się pochwalić, taka radość pierwszaka;) Oba przepisy pochodzą z bloga Kass Smaki i aromaty. Bardzo tam smakowicie...

czwartek, 9 lutego 2012

W czerwieni

Wypuściłam się wczoraj ze swojej wioski do wielkiego miasta, a tam się wszystko czerwieni i walenci;) No to uległam instynktowi stadnemu i u mnie też się czerwieni, choć okazja przez mnie raczej nie jest poważana;))
Uplotłam kolczyki z czerwonymi swarkami i fasetowanym onyksem i muszę nieskromnie przyznać, że bardzo mi się podobają i świetnie wyglądają w uchu. W każdym razie moim zdaniem;)) To poddaję pod ocenę:

 

Czerwone swarki swoje odleżały, bo jakoś nie miałam na nie pomysłu, ale teraz z przyjemnością je oglądam, zwłaszcza, że na żywo wyglądają o wiele lepiej, wręcz elegancko, bym powiedziała;) A kryształki ogniste...

Jak na czerwono, to na czerwono - jeszcze dorzucę bransoletkę. Po zszyciu okazało się, że musi przejść lifting, bo plecionka nie do końca mi się podoba, więc może przy okazji podrzucicie mi jakiś pomysł na poprawę wyglądu bransolety.



Ciągle zapominam.... ale wreszcie...
Chcę powiedzieć, że jest mi OGROMNIE MIŁO, że do mojego bloga dołączają nowi Obserwatorzy, mam nadzieję, że starsi też zaglądają. Staram się co jakiś czas zajrzeć do każdej/każdego z Was, bo piękne rzeczy pokazujecie, aż oczu oderwać nie można;) Pozdrawiam serdecznie;))

poniedziałek, 14 listopada 2011

Wreszcie je mam!

A chodzi o grube rzemienie na bransoletki;) Bransoletki tego typu widziałam na kilku zagranicznych blogach i straaaaasznie mi się spodobały. I pewnie jeszcze szukałabym 'źródła' półproduktów, gdyby nie nieoceniona Quienlodira, która udzieliła mi odpowiednich wskazówek, gdzie i jak szukać rzemieni i okuć do nich. Thank you Quienlodira;))
Rzemienie są grube, tj. 10x4 mm, spłaszczone i występują w wielu kolorach. Ja nabyłam w 6, ale jak to z zakupami na odległość bywa, niektóre kolory w rzeczywistości okazały się inne niż się spodziewałam;( Ale i tak bardzo się cieszę, że są;)

A to moje pierwsze próby bransoletkowe:

Ta powstała jako pierwsza, więc oczywiście nie obyło się bez wpadek - tak, nawet w tak prostej technologi może się zdarzyć niedopatrzenie;) No i ten kolor nie do końca jest taki, jakiego się spodziewałam, ale ostatecznie nie jest taki zły;)


Róż nie jest tak intensywny, jak na zdjęciu, ale nie udało mi się uzyskać lepszej jakości zdjęcia.

Plecionka w tej bransolecie wykonana jest z matowych i błyszczących koralików, które tworzą zyg-zak. Troszkę go widać, a bransoletka, przynajmniej moim zdanie, wygląda elegancko;)

No cóż, ta okazała się porażką;( Idea była taka, że do muszli będzie pasować rozgwiazda, na projekcie wyglądała nawet nieźle, ale po wypleceniu niby-rozgwiazdy, efekt końcowy nie jest zadowalający. Muszę wymyślić jakąś inną plecionkę.

I jak Wam się podobają? Na razie najbardziej zadowolona jestem z czarnych i różowej, ale to zasługa głównie fajnych okuć;) Pozostały mi jeszcze do pokazania dwa kolory: czekoladowy brąz i zielono-żółty, kolor, który okazał się nie do końca, taki, jaki miał być.

Dziękuję za liczny udział w moim Candy - bardzo się cieszę, że tyle osób się zapisało;) Ale oczywiście liczę na więcej, wszak apetyt rośnie w miarę jedzenia;)

Życzę miłego tygodnia, pomimo niesprzyjającej aury za oknem;)

wtorek, 5 lipca 2011

Wianek

To jeden z moich ulubionych wzorów. Znalazłam go kiedyś w archiwalnym numerze Beadwork i na swój własny użytek nazwałam 'Wiankiem'. Oryginalny projekt zakłada wykonanie wzoru dwustronnie (z dwóch identycznych warstw tworzących przód i tył) oraz z wykorzystaniem 9 kuleczek w wewnętrznym okręgu. Wydaje mi się, że 'Wianki' - kolczyki wykonane w pełnej wersji byłyby ciężkie i dlatego zrobiłam tylko jedną warstwę i ograniczyłam liczbę kuleczek do 7.  Niestety, żebym nie wiem jak się starała, 'Wianki' nie wychodzą mi tak zwarte jak te z Beadworka, ale ćwiczę pilnie;)
Te, które tutaj przedstawiam, wykonane są z malutkich fasetowanych kuleczek jadeitu w czerwono-wiśniowym kolorze oraz 2-mm kuleczek srebra i koralików TOHO Trans Rainbow Frosted Smoky Topaz w rozmiarze 11. Określenie barwy koralików TOHO nie jest łatwe;), bo mienią się różnymi kolorami, ale generalnie są w tonacji fioletowej z zielono-niebiesko-złotymi refleksami. Koła mają ok. 2,5 cm średnicy, bigle - srebro pr. 925.

Lubię robić zdjęcia w różnych dziwnych, jak na biżuterię, miejscach;) Na tym, kolczyki dostały czuprynkę z kwiatów żylistka;)

A w całości wyglądają tak;)

W następnej wersji 'Wianki' będą miały żywsze kolory. Aż się prosi, żeby do tych czerwonych jadeitów dodać jakiś zielony akcent. A może w jeszcze innym kolorze?

niedziela, 12 czerwca 2011

Maki Tiffany'ego

Duże, efektowne kolczyki w intensywnie czerwonym kolorze polnych maków. Wykonane są ze szklanych półprzejrzystych koralików TOHO, mieniących się różnymi odcieniami czerwieni, w zależności od oświetlenia. Użyłam koralików w rozm.11 i 08, które zostały oplecione wokół kół o średnicy 3,3 cm. Całość ma ponad 4 cm średnicy. Podstawę oplotu stanowi kolor szaro-lawendowy, następnie czerwony (siam ruby) i trzecie koło z większych koralików w kolorze smoky topaz. Wykończenie kolczyków stanowią kryształki Fire Polish o śr. 6 mm. Bigle srebro pr. 925.



Kolacja u Tiffany'ego;)