niedziela, 1 kwietnia 2012

Słońca i planety

Nie mam nic specjalnie nowego do pokazania - bawię się w oplatanie swarków rivoli w koronki (jak uda mi się zrobić jakieś przyzwoite zdjęcia to pokażę), mam pomysły na bransoletki z kwadratowych koralików TILA, ale na to potrzebuję ładnych paru godzin czasu;), kołaczą mi się jakieś nowe pomysły na kolczyki.... Generalnie mam więcej planów niż realizacji;)) Ale zajrzałam dziś na blog Mraugorzaty, która niechcący przypomniała mi o dawno zrobionych, a nie pokazanych kolczykach-planetkach, i tym samym przyczyniła się do powstania tego posta. Dziękuję Mraugorzato za przypomnienie - a przy okazji, kto nie zna jej prac, a lubi plecionki, niech koniecznie zajrzy;)  Jako pierwsze z serii planetarno-słonecznej powstały kolczyki z lapis lazuli, są tu klik!, a potem parę innych par, które nie doczekały się prezentacji. No to półhurt, bo to jeszcze nie wszystkie;))

Noir. Moje ulubione z czarnymi agatami, poddanymi jakimś procesom, które powodują spękanie powierzchni i odbarwienie pęknięć. Niestety w miarę użytkowania te obarwienia zniknęły i kamienie są po prostu czarne z fakturą spękanej ziemi. Ale i tak należą do moich the best;)

Verde e Oro. Serpentynity w oliwkowo-złotej oprawie, też je lubię;)

Ocra e Oro. Lapis lazuli w brązowo-złotej koronce. Seria ulubione;)

Turchese del Mare. Turkus afrykański. Muszę powtórzyć tę wersję;)
 
Verdi. Unakit + oliwkowo-złota plecionka.

Rosso. Howlit rekonstruowany w fioletach.

Morrone. Piasek pustyni w towarzystwie czekoladowych metalicznych koralików oraz złota i beżu.

Bardzo jestem ciekawa, co o nich sądzicie, zwłaszcza o tych z howlitem i piaskiem pustyni (dwa ostatnie zdjęcia), bo do tych akurat ja mam dość ambiwalentne odczucia;)
Za jakiś czas pewnie będzie kolejna porcja planetek, tym razem z koralikami magatama, a to i tak był post dla wytrwałych;)) Muszę dawkować te przyjemności;))
Miłego tygodnia;))

18 komentarzy:

Mraugorzta pisze...

Te z howlitem są bardzo ciekawe, niespotykane zestawienie kolorystyczne.
Natomiast piasku pustyni nie lubię, więc się nie wypowiem ;)
Z tego wrzutu najbardziej podobają mi się te z serpentynitem, lapisem i unakitem :)

I dzięki też za wzmiankę o mnie :D

Gaga pisze...

Nie znam się na kamieniach, ale kolczyki są piękne. Najbardziej podobają mi się niebieskie, chociaż generalnie nie lubię niebieskiego. A co do piasku pustyni, to ten kamień wydaje mi się mało wyrazisty.

Asiek =} pisze...

Łaaaaał!
Uwielbiam oryginalne kolczyki, a Ty stworzyłaś przepiękne!
Pozdrawiam cieplutko =}

ystin pisze...

jaki półhurt?? przecież to normalnie mega hurtownia- piekne te kolce są- muszą super wyglądac na uszach- różnokolorowe słońca-piękne!!

Bellis pisze...

Agaty, serpentynity, lapis lazuli, unakit- moje ulubione kamienie! I jeszcze w TAKIEJ oprawie - nic dziwnego, że śmieją mi się do nich oczy :)
Do dwóch ostatnich też mam ambiwalentny stosunek, bo nie lubię ani fioletów, ani piasku pustyni, ale jestem pewna, że jest sporo osób którym się bardzo spodobają.

AgaPola pisze...

Wspaniałości... dla mnie nr 1 to serpentynity w oliwkowo-złotej oprawie...!!!! i unakit + oliwkowo-złota plecionka ! Myślę jednak, że jutro jak tu zaglądnę moje typy mogą się zmienić :))) Z dwóch ostatnich zdecydowanie howlit rekonstruowany w fioletach... ale to oczywiście moje zdanie! Pozdrawiam gorąco :)

Lakota mágia pisze...

Gyönyörűek, az unakit-oliv tetszik legjobban!!!
:-)

wieczka pisze...

wszystkie piękne ale Verdi i Verde e Oro genialne
pozdrawiam

Hania pisze...

Wszysekie kolczyki swietne-pieknie dobrane kolory! Najbardziej przypadly mi do gustu wlasnie te z piaskiem pustyni. Pozdrawiam cieplo:)

Anonimowy pisze...

A mi się najbardziej podobają czarne agaty i serpentynity - cudeńka po prostu. Każda nowa praca jest coraz lepsza i bardziej oryginalna od poprzedniej - masz niesamowite zdolności manualne, ale przede wszystkim niesamowitą wyobraźnię :):)
A.

Grazyna pisze...

Sliczne planetki.Mnie najbardziej odpowiadaja te z turkusrm afrykanskim.

Jomo pisze...

Zdecydowanie takie przyjemności dla oka i serca kobietki trzeba dawkować!!
Gdy tylko zobaczyłam Noir aż mi oko zaświeciło - dostojne cudo, na szczególne okazje!
Oliwkowo-złote bardzo urokliwe, bo, sama rozumiesz, z zielenią ;)
Ale gdy ujrzałam lazurowe oko to moja jasność jeszcze się wzmogła....a gdy doleciałam do końca to teraz mogę oświecić cały dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tylko wybrać NIE potrafię....
Proszę dawkować, dawkować minimalistycznie, bo potem zasnąć nie będę mogła!!

Zdjęcia też robisz piękne!

Ściskam Ciebie czule kochana :***

betinaa40 pisze...

Fantastyczna kolekcja! Jedne piękniejsze od drugich i gdybym się miała na jakieś zdecydować to byłby to baaaaardzo trudny wybór :-)

Wiolka pisze...

Ja się zakochałam w tych zielonkawych :)) No i ten turkus afrykański - boski :))

kasia pisze...

Jak dla mnie każda jedna para jest super!!!!!:)

Ania pisze...

Wspaniałe! te z piaskiem pustyni są najlepsze. moim zdaniem. Pozdrawiam.

Dora pisze...

Ja mam podobne podejście do piasku pustyni i nie przepadam za łaciatymi rekonstruowanymi, chociaż howlitkowe ciekawe :) Najbardziej podobają mi się 1,2,3 i 5 :) Muszę się takich nauczyć, bo chciałabym, aby w moje uszy wskoczyły :) MNIAM!!!

De quita y pons pisze...

Son todos preciosos, tienen unos colores muy bonitos.
Un saludo y hasta pronto.